1 / 1

To nie jest problem jajka i kury – malowidło naścienne.

Nie zwracając uwagi na chronologię, Tobias Rehberger zestawił obok siebie 40 trójwymiarowych prac z ostatnich 15 lat swojej działalności artystycznej. Oświetlane punktowo dzieła rzucały cienie na przeciwległą ścianę. Dawne dzieło pojawiało się w nowym świetle, a tym samym powstawało nowe dzieło: malowidło ścienne (ze światła i cienia). Malowidła ścienne nie mogły by dojść do skutku, gdyby nie rzeźby tego samego autora. Tak, jak jajko nie może istnieć bez kury. Ale czy trójwymiarowość jest możliwa bez dwuwymiarowego szkicu? Co zatem było pierwsze? Jak kura i jajko, naprzeciw siebie stanęły dzieła rzeźbiarskie i ich odbite cienie. Wystawa, przejęta ze Stedelijk Museum CS w Amsterdamie, w 2008 roku została pokazana przy wsparciu Dornbracht Culture Projects w muzeum Ludwig w Kolonii.